OTO CZŁOWIEK

"...Poszukiwanie własnej tożsamości i refleksja nad tajemnicą człowieczeństwa są częstym motywem twórczości różnych artystów. W przypadku malarstwa Łukasza Wodyńskiego jest podobnie, ale świeżość spojrzenia i techniczna interpretacja połączona z ekspresją warta jest szczególnej uwagi. Artysta poszukując analogii pomiędzy fizycznością a duchowością szuka jednocześnie własnych, oryginalnych sposobów przedstawienia tego problemu.
W ciekawy sposób przedstawia syntezę swoich przemyśleń, uniwersalnych dla każdego z nas..."

 

Marek Borecki

właściciel galerii Cottonara, 2014


MALOWANE EMOCJĄ

"Sztuka bez emocji jest jedynie suchym kopiowaniem rzeczywistości. Beznamiętnym i pustym naśladowaniem, które nie zdradza konkretnej ręki autora. Artyści poprzez sztukę pragną wyrażać siebie, uzewnętrzniając swoje uczucia czy to w formie indywidualnej kreski, intensywności plam czy treści przedstawianego konkretu...

...Ambiwalentne uczucia ma z pewnością widz przyglądający się twórczości Łukasza Wodyńskiego, który porusza temat ludzkiej egzystencji, przedstawiając w ekspresyjny sposób samotne nagie postacie zastygłe w pozach, sugerujących trawiącą je rozpacz ("Momumenty", "Human Light", "Machinacje demencji"). Poprzez uruchomienie pewnych procesów związanych z cielesnością przedstawione osoby budzą strach, pomimo że niektóre z nich - zwłaszcza twarze z cyklu "Exzystencje" wcale nie wyrażają bólu - wręcz przeciwnie - zdają się uśmiechać. Postacie jednak wyglądają jakby ktoś obdzierał je ze skóry i tym samym dobitnie ukazują bezsens egzystencji i nietrwałość materii nad którą zwycięża czas. Obrazy napawają niepokojem chociażby ze względu na fakturę i kolorystykę. Realistycznie budowane akty pokrywa gruba tkanka różnorodnych kolorów. Uwagę przyciąga zwłaszcza rażąca czerwona barwa, która na tle zasinionej skóry i ciemnego tła oblewa dramatyczną formę nagich ciał, przywołując jednoznaczne skojarzenie z krwią, zupełnie jak gdyby duchowe cierpienie owych jednostek przejawiało się w wyglądzie zewnętrznym.

Postacie zdają się toczyć walkę wewnętrzną pomiędzy swoją fizycznością a psychiką. 

Malowane ciała wywołują podobne odczucia niepewności i lęku, jednak walka każdego z nich prowadzona jest w samotności. Przykładowo nagość mężczyzny kroczącego w pozie rozpaczy z twarzą ukrytą w dłoniach (Nr 2 z cyklu "MACHINACJE DEMENCJI", olej na płótnie 140 x 70 cm, 2012), kojarzy się z rozpaczą Adama z fresku Masaccia "Wygnanie z Raju" z Kaplicy Brancaccich we Florencji..."

 

Barbara Szal - Porczyńska

Malarka, 2013


MANIFESTACJE

( fotografie cyfrowe 2012)

"Dotykając twórczości Wodyńskiego podstawowym skojarzeniem jest wszechogarniająca malarskość stanowiąca skądinąd podstawowe medium twórcy. Autor w swoich fotogramach z cyklu "Manifestacje" zmusza do refleksji nad istotą człowieka tak odhumanizowanego w dzisiejszych czasach . Wyobcowanego, zdegradowanego, zbrukanego i pozbawionego miłości. Spalającego swój lęk, tak właśnie lęk, bo czyż zamrożony krzyk nie jest objawem strachu i przerażenia?
Wodyński staje się pośrednikiem pomiędzy zagubionym uśmiechem dziecięcych marzeń a przerażającym przesłaniem ukrytym w wybitnym dziele Francisco Goi zatytułowanym: ?Saturn pożerający swoje dzieci?. Od nas odbiorców zależy tylko czy wyobraźnia twórcy nawiąże kontakt z naszymi zmysłami."

 

Jarosław Pijarowski

polski twórca awangardowy, twórca widowisk teatralno­muzycznych, 2012


TEATR RYSOWANIA AKT III

"?odważnie wstąpiłem do CSW, by tam w samym jego środku przeżyć kameralny spektakl w wykonaniu czterech artystów. W tym wypadku bez wątpienia Artystów świadomych środków wyrazu jakie postanowili
użyć: światła, muzyki, gestu, ruchu, węgla i publiczności?
?Na początek się nieco wystraszyłem: nadto głośna (aby nie rzec agresywna) melodeklamacja Narratora nieco mnie zdeprymowała. I wprawiła w stan pobudzenia emocjonalnego z którego już do końca spektaklu
nie dało mi się wyjść. W miarę zarysowywania przestrzeni ten bardzo dostojewski stan się nawet mi
pogłębiał, gdyż wrażliwą jestem osobą.
Tyle jeśli chodzi o teatr, którego głównym aktorem był Narrator. Ten sam który aktywizował publikę do czytania wiersza, przechadzający się który wprowadzał dynamikę do całego przedstawienia. Ruchem,
słowem i czynem. W tej emfazie czytelnie było widać nawiązanie do średniowiecznych spektakli gdzie "sztuki pokazywali". Przyznam się, że zanim do mnie dotarła ta konwencja to byłem nieco właśnie?
zakłopotany.
To epatowanie jasną formą wyraźnie kontrastowało z treścią którą zajmowali się rysownicy. A u nich to rzecz szła o Człowieku, w konkluzji Człowieku co to zwierzęciem, żeby już nie powiedzieć canisem jest? . Jak wszyscy pamiętamy to Piłat miał wypowiedzieć "Ecce Homo" tutaj sparafrazowane do "Ecce canis"..."

 

obserwator toruński blogspot, 2011


EXZYSTENCJE

"EXZYSTNECJE to cykl obrazów przedstawiający indywidualny sposób istnienia człowieka, tragizm ludzkiej egzystencji, zawarty w rozdźwięku pomiędzy uświadomieniem sobie własnej skończoności a pragnieniem nieskończoności.

Postaci przedstawione na obrazach Łukasza doświadczają swojego istnienia w sposób tragiczny. Ich twarze przepełnione są niepokojem i pesymizmem, wynikającymi najprawdopodobniej z zagubienia i samotności. Każda z tych postaci znalazła się w sytuacji bez wyjścia, ograniczona własną skończonością. Każda wybrała inną drogę swojej egzystencji i każda utknęła w ślepym zaułku, nie potrafiąc odnaleźć ani sensu ani wartości."

 

Ma Lena Wasielewska

performerka, projektantka - sportretowana, 2011


NAMALOWANE OGNISTĄ RĘKĄ

"Łukasz Wodyński nie przedstawia świata widzialnego, realnego, rzeczywistego lecz własnym mrocznym soczystym kolorem farby oświetla swoje postaci ­ dramatycznych bohaterów wydobywanych z nicości tła.

To zazwyczaj bliscy mu modele, których fizyczną czytelność niszczy zamaszystą czerwoną krwią farby i zatraca ich realistyczne znaczenie. Postaci wypełniające płótna, rozpychają się zazwyczaj centralnie i dumnie unoszą głowy lub pupy - bezradne są jednak wobec niszczycielskiej mocy ich kreatora. Gest, ruch i ślad ręki, zdecydowany i śmiały dukt pędzla nadaje obrazom konsystencje miękkiej, lepkiej płaszczyzny, ekspresją i dynamiką tematu oraz materii płótna.

To świadectwo jego własnych odczuć, głębokiego poruszenia, odkrywania swojej impulsywnej, nieposkromionej indywidualnej natury.

Uzasadnione zatem będzie odwołanie się do obrazu "Rozpłatany wół" Rembrandta van Rijn, który przez niderlandczyków był traktowany jako rodzaj martwej natury, ale także jako szczególny, mocny środek wyrazu, któremu również uległ Francis Bacon malując własną jego interpretację.

Dumne postaci zatrzymane w nieruchomych pozach jak w celuloidowej klatce filmu są niszczone, rozdrapywane, gryzione, biczowane kolorowymi farbami by zamienić się z czasem w "Torsy" Magdaleny Abakanowicz. Zbudowane już tylko z czerwonej łącznej tkanki ciała.

Zamaszystym pośpiesznym gestem przekształca swe istnienie i zaprasza by dotrzeć do jego sedna - jak rzeźnickie dzielenie, jak krwawe otwieranie wieprza. Tworząc własne obrazy, maluje w istocie swoją cielesność, portret Doriana Greya, w którym to krew, farba nigdy nie wysycha. To terpentyna jego ciała. To anatomia kruchości dzieła i życia."

 

Andrzej Kałucki

dr hab. art. mal. prof. Wydziału Sztuk Pięknych na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika wToruniu, 2010


HUMAN LIGHT

"W szerokim aspekcie kwestie zarówno ciała człowieka jak i ciała obrazu, obecne są w twórczości malarskiej Wodyńskiego. Dużą część jego dotychczasowej twórczości zajmuje akt, potraktowany w bardzo indywidualny sposób. Zazwyczaj na realistyczny w swej formie rysunek malarz nakłada gęste smugi farby, budując bardziej wielowarstwowy , a jednocześnie niezwykle ekspresyjny w swym wyrazie wizerunek człowieka. Tak jakby chciał powiedzieć, że to konkretne ciało stanowi dla niego wyraz konkretnej i niepowtarzalnej egzystencji.

Ta swoista deformacja wszechobecna w twórczości Wodyńskiego, może wytworzyć dla odbiorcy w zależności od kontekstu różne skojarzenia. Niekiedy postacie obecne na obrazach przypominają oniryczne zjawy, innym razem poprzez deformację formy zacierają swoją realność, wówczas obraz zmierza bardziej w kierunku abstrakcji. Jednak w większości obrazów mamy do czynienia ze stanem pośrednim, z przewagą cech ekspresjonistycznych nad onirycznymi i figuratywnych nad znamionami czysto malarskiej abstrakcji.

Duża część dotychczasowej twórczości Wodyńskiego wpisuje się w tradycję ekspresjonistyczną w malarstwie. Artysta poszukując ukrytych analogii pomiędzy fizycznością a duchowością szuka jednocześnie własnych, oryginalnych sposobów przedstawienia tego problemu, odwołując się to trdycyjnego tematu jakim jest akt. Jest to twórczość bardzo integralna, w której materia malarska, tematyka, sposób przedstawienia i emocjonalny ładunek stanowią jedność i świadczą o niezwykłej sile malarstwa tego młodego twórcy."

 

Piotr Klugowski

art. mal. prof. Wydziału Sztuk Pięknych na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, 2010


MONUMENTY

"Człowiek z całym swoim ciężarem znaczeniowym i kulturowym w epoce postmodernizmu wciąż pozostaje obiektem tajemniczym, przedmiotem fascynacji, inspiracji i analizy.

W swoich realizacjach podejmuję polemikę z procesami, którym podlega każda żywa istota. Interesuje mnie horyzontalny układ zawarty na osi narodzin, trwania i życia, umierania i defekacji ludzkiego organizmu. Fascynuje mnie czas, a przede wszystkim gra ciała z czasem. Pragnę przyjrzeć się bliżej tym procesom oraz ich metafizyce. Każdy akt jest również pytaniem o seksualność i samoświadomość jednostki. Budując pojedyncze sytuacje, osoby, gesty, formy, próbuję zanurzyć się w tajemnicę i alchemię istnienia w to, co w nas tajemnicze i mroczne, co bogate i wzniosłe, co materialne i ponadczasowe.

Człowiek staje się dla mnie MONUMENTEM na progu XXI wieku, ma wymiar symboliczny, nie stanowi odbicia rzeczywistości, lecz jest wypadkową prawdy obiektywnej oraz własnych obserwacji. Uosabia lęki i tajemnice swoich czasów, jest świadkiem, a zarazem sprawcą, jest przyczyną. 

Pragnę wnikać w plastry tłuszczu i mięśni, wejść w ich strukturę. Poprzez gęstość linii, plamę, kolor, światło i cień, miękkość i agresywność dotrzeć do wnętrza - sacrum."

 

Łukasz Wodyński, 2010

Menu Toggle Script